Aliexpress, jak nie zwariować!?

Zakładam, że każdy z was na pewno usłyszał już o AliExpress, prawda? Jeżeli jakimś cudem nadal to się nie wydarzyło to spieszę z wyjaśnieniem, że jest to nic innego jak allegro – tylko chińskie. Miejsce, gdzie każdy producent z tego fantastycznego kraju może sprzedawać swoje produkty. Mówimy tutaj o wszystkim czego tylko dusza zapragnie – dosłownie! Znaleźć można praktycznie wszystko, co tylko sobie wymyślimy, a czasami nawet więcej – napotykając dziwne / śmieszne wynalazki chińskiej twórczości…

Wiadomo jednak, że od nadmiaru głowa potrafi rozboleć, więc jak tu nie zwariować od ilości kolorowych obrazków, zatem postaram się odpowiedzieć na co warto zwracać uwagę.

Made in China

Tak, pół świata jest MADE IN CHINA, od T-Shirtów z Reserved po iPhone’y od Apple. Natomiast jedni przestrzegają standardów i jakości, a inni już niekoniecznie. Wiadomo, że przemysł jest tam mocno rozwinięty, a sami producenci z Chin starają się podnosić jakość swoich produktów, natomiast musimy pamietać o kilku rzeczach:

  • to co chińskie często jest innej jakości, celowo nie piszę gorszej, bo z tym jest różnie. Wydaje mi się, że ich oczekiwania są po prostu nieco inne, niż ludzi w Europie, więc na pewno należy nastawić się na to, że przedmiot w rzeczywistości, lubi się różnić od tego co było na zdjęciach w opisie,
  • podróbki – nie ma co się oszukiwać, w końcu oni z tego słyną. Co prawda polityka AliExpress w tej kwestii jest taka, że usuwają produkty podrobione, natomiast przy takiej dużej ofercie nie są w stanie kontrolować wszystkiego. Zatem należy mieć na uwadze, że Nike Air Max z Ali, pomimo oznaczenia ORIGINAL, niekoniecznie takie muszą być. Jeżeli komuś to nie przeszkadza, i zechce taniej kupić fajne buty, to musi jednak uważać na celników, ale o tym później,
  • długi czas dostawy / sporadyczne zagubienia przesyłek – wiadomo, przesyłka leci / płynie / jedzie do nas przez pół globu, a to wymaga czasu (zwłaszcza wybierając darmową przesyłkę, paczka DHLem szła do mnie 4 dni).

Płatności, czyli co, gdzie, jak i za ile?

Jeżeli ktoś posiada konto Internetowe, to na pewno nie będzie miał problemów z płatnościami. Operujemy tutaj głównie kartą kredytową, bądź debetową – jeżeli ta umożliwia płatności online. Procesorem płatności jest AliPay (taki odpowiednik naszego rodzimego PayU). Dodajemy kartę i już – cieszymy się możliwością szybkich zakupów!

Nadmienię, że nie należy się tutaj niczego obawiać – przynajmniej ja osobiście nie miałem nigdy żadnych problemów, a mam podpiętą swoją kartę kredytową na stałe.

Transakcje na AliExpress mogą być realizowane w kilku głównych walutach – dla nas chyba najistotniejsze to dolary amerykańskie oraz Euro – można to ustawić w swoim koncie. Ma to znaczenie w przypadku karty, ponieważ czasem kwota może być dwukrotnie przewalutowana (zależy od waluty rozliczeniowej) i ostatecznie cena będzie nieco wyższa, dotyczy to jednak większych transakcji, gdzie różnica może być znacząca. Warto wówczas zastanowić się nad kontem walutowym np. w USD z kartą i dokonywać płatności bezpośrednio w tej walucie.

Ostatnio założyłem nawet konto walutowe w mBanku i sprawdza się ono znakomicie! Do konta jest karta, którą bez problemu mogę płacić w dolarach, bez  przewalutowania, a środki na koncie zasilam poprzez Walutomat, gdzie zlecam wymianę złotówek na dolary po zaproponowanym przeze mnie kursie (jest na pewno lepszy niż wszystkie kursy bankowe) – przelewam złotówki, a dolary wracają już na rachunek walutowy – banalnie proste!

O czym jeszcze warto nadmienić w tym miejscu, to zwroty z AliExpress. Jakby okazało się, że coś jest nie tak, że towar nie doszedł, zawsze możemy ubiegać się o zwrot i nie ma z tym najmniejszego problemu, kwestia uzasadnienia. W tym celu otwieramy „dispute„, piszemy co jest nie tak i ze sprzedawcą dogadujemy się czy chcemy zwrot pieniędzy, czy może on zaproponuje, że w zamian wyśle coś jeszcze – pod tym względem są bardzo elastyczni.

Wysyłka, cło i opłaty…

Kupowanie na Ali ma niewątpliwie jedną zaletę – super ceny. Jak do tego dołożymy jeszcze ekstra oferty, które zdarzają się tutaj z różnych okazji, takich jak 11.11, bądź rocznice serwisu. To możemy jeszcze dodatkowo zyskać.

Do większości produktów jest darmowa wysyłka i nie ma tu progów minimalnych zamówienia. Za darmo wyślą nam brelok za $1, jak akcesoria do GoPro za $10. Jak wspomniałem wcześniej należy tutaj liczyć się z wydłużonym czasem otrzymania zamówionej rzeczy, aczkolwiek z doświadczenia nie było to u mnie dużo więcej niż 30 dni, co uważam za bardzo dobry wynik. Większość przesyłek posiada nawet opcję śledzenia, więc wiemy na jakim etapie wysyłki dany przedmiot jest.

Cło i VAT… Wiadomo, że nie zawsze może być kolorowo, prawda? Importując coś z zagranicy, nawet na własny użytek, jesteśmy zobowiązani zapłacić powyższe opłaty. Jak jest, każdy wie. Dopóki nikt nas za rękę nie złapie to jest okay. Na szczęście większość rzeczy jakie zamawiam nie podlegają ani jednej, ani drugiej opłacie.

Zanim jednak kupiłem pierwszą rzecz w Chinach zainteresował mnie temat dodatkowych opłat (no bo co to za oszczędność, jeżeli po dorzuceniu VAT wyszłoby na to samo, jakbym kupił na allegro?). W zasadzie cła nie płaci się za towary sprowadzane z Unii Europejskiej, natomiast za towary sprowadzane spoza Unii należy zapłacić cło oraz VAT. Są jednak pewne progi, gdzie możemy uniknąć tych opłat:

  • przesyłki do 150 EUR zostają zwolnione z cła, natomiast mogą zostać opodatkowane (23% VAT),
  • paczki o charakterze niehandlowym o wartości do 45 EUR mogą zostać zwolnione z podatku,
  • niektóre produkty elektroniczne jak smartfony, czy aparaty cyfrowe mają zerową stawkę opłaty celnej – dokładne stawki można sprawdzić na stronie ISZTAR (tak strona jak z lat 90′),
  • do kwoty 22 EUR zwolnione z cła i VATu są wszystkie paczki – i to właśnie najbardziej opłaca się kupować!

Jak widać, nie takie zakupy zagraniczne straszne 🙂  Sama procedura celna też nie jest skomplikowana i w moim przypadku poszło wszystko z automatu jak pokazuje poniższy screen ze śledzenia przesyłki DHL.

Przesyłka bardzo sprawnie i szybko dotarła do Polski. Nawet nie leżała długo u celników – aż godzinę. Jedyne co musiałem zrobić, to przy odbiorze u kuriera zapłacić 60 zł należnego VATu i paczka była moja. Co zaś tyczy się jeszcze celników, o czym wspominałem przy okazji podróbek – trzeba uważać, ponieważ zamawiając nieoryginalny produkt narażamy się na karę. Słyszałem, że w takich sytuacjach po prostu lepiej nie przyznać się do przesyłki i iść w zaparte, że to nie nasze, aniżeli wyjaśniać i przepychać się z nałożonymi karami pieniężnymi – jesteśmy wtedy jedynie kilka dolarów do tyłu, dokładnie tyle ile zapłaciliśmy za paczkę.

Promocje i cebula deals!

Kupując na AliExpress często liczę na spore promocje, a tutaj jest kilka sposobów na tanie zakupy:

  • coroczne eventy, podczas których ceny z automatu obniżane są od kilku do nawet 50%. Do takich wymienić można m.in.
    • The Anniversary Sale przypadającą na 29 marca,
    • 11.11 Global Shopping Festival – w nasz dzień niepodległości (11 listopada),
  • kupony zniżkowe – często sklepy oferują kupony zniżkowe od $1. Kupony niejednokrotnie obarczone są konkretną kwotą zakupów, np. dostajemy dolara zniżki przy zakupach od $10. Zdarza się jednak tak, że znaleźć można kupony o wartości $2/$2.01, czyli jak dobrze poszukamy może okazać się, że zapłacimy kilka centów za zakupy. W tym celu warto zapisać się do odpowiednich grup na facebooku, które szybko wyłapują takie okazje 🙂
  • Coins – chyba w zeszłym roku, przy okazji promocji aplikacji mobilnej AliExpress wprowadziło element grywalizacji i możliwość zbierania monet. Polega to na codziennym logowaniu się w aplikacji i klikaniu ikonki złotej monety. Taka wirtualna waluta, którą można wymieniać na kupony zniżkowe, bądź na dopłaty do zakupów. Każdego dnia organizowane są specjalne promocje, gdzie za określoną ilość monet + $0.01 można kupić „coś”. Codziennie coś innego 🙂

Podsumowanie

Reasumując to wszystko, bo trochę się chyba rozpisałem, nie ma co się obawiać kupując bezpośrednio u majfriendów (żartobliwie nazywanych na grupach o promocjach). Zakupy nie odbiegają praktycznie niczym od tych na allegro. Pozostaje jedynie nieco dłużej poczekać.

Zachęcam do dyskusji na temat doświadczeń z tym serwisem, czy również kupujecie coś na AliExpress? Czy mieliście jakieś problemy związane z zakupami, jak rozwiązywaliście spory i z jakim efektem? Można powiedzieć, że ja już mam doświadczenie w tej materii, służę więc pomocą jakby ktoś miał z czymś problem 🙂